Tuptak
Ta niewielka, powolna istota przesiaduje całymi dniami pół-zagrzebana w liściach, czy na niewysokich konarach rozłożystych, starych drzew. Zdaje się głęboko zadumana nad sobie tylko wiadomymi kwestiami. Poproszony o pomoc, Tuptak /lub Tupacz/ powoli obudzi się ze swoich rozmyślań, skupi wzrok. Przez chwilę będzie wyglądał jakby wracał z zaświatów. Potem uśmiechnie się szeroko i łagodnie zapyta “Taaak? W czym mogę pomóc?” Wbrew niewielkim rozmiarom Tuptak obdarzony jest wielką siłą. Jego masywne, mocne ręce zdolne są kruszyć skały. Użyje jednak siły tylko w słusznej sprawie i niosąc pomoc. Nocą robi się bardziej aktywny, znacznie szybszy i ruchliwy… Jednak mało kto widuje go wtedy i nikt nie wie za jakimi to sprawami tak biega. Słychać tylko tupanie pędzących szerokich stóp.
Kolmor
Niektórzy mówią, że jest tak stary jak las, w którym żyje. Inni, że jest jeszcze starszy i to właśnie on zasadził las. On sam, zapytany, tylko uśmiecha się tajemniczo i zaraz zmienia temat “Jeśli za tamtym dębem skręcisz ścieżką w lewo, znajdziesz miejsce gdzie rosną pyszne maliny”. Niewątpliwie jest troskliwym, choć niewielkich rozmiarów opiekunem lasu. Jest też zapalonym zbieraczem wszystkiego, co las daje. Swymi długimi palcami co i rusz wybiera coś ze ściółki, wącha, ogląda i chowa do kosza na plecach, co cenniejsze drobiazgi zaś do torby.
Chruściaki i Bzyki
Jeśli natkniesz się na jednego, spodziewaj się, że w pobliżu jest ich więcej. Tam gdzie są Chruściaki, na pewno są też Bzyki i vice-versa. Chruściaki są zawsze pełne wigoru, niecierpliwe i raczej niedelikatne. Niewiele mówią, dużo chrumkają i mlaskają podczas jedzenia. A jedzą jak przystało na małe dzikie stworzonka. Bzyki zaś nie mówią wcale i chyba nie jedzą, są słabe i delikatne, a jednak wydaje się, że w jakiś czarodziejski sposób to one kierują poczynaniami Chruściaków i chronią je przed błędnymi decyzjami. Jedne i drugie jednak lubią psocić i mieszać plany większym od siebie.